środa, 1 marca 2017

Podsumowanie lutego i plany na marzec

Hej! Przychodzę dzisiaj do Was z szybkim podsumowaniem lutego i "minimum" na marzec.

W lutym przeczytałam aż sześć książek. Mówię AŻ, bo w planach miałam tylko cztery. Sześć to w moim przypadku bardzo dobry wynik biorąc pod uwagę ilość nauki i pracę w weekendy. Więc brawo Marta!!!


Harry Potter i Zakon Feniksa należy do pierwszej książki przeczytanej przeze mnie w lutym. Może niektórzy z Was już wiedzą, że pomimo bycia kilkuletnią fanką Pottera dopiero pod koniec zeszłego roku zabrałam się za czytanie książek *wstyd*.
Po przeczytaniu Zakonu Feniksa dotarło do mnie ile wątków było skróconych w filmie...Ba, nawet nie skróconych a kompletnie pominiętych! Najbardziej chyba dotknęło mnie to, że Zakon Feniksa jest najdłuższą książką w serii, a ekranizacja Zakonu jest najkrótszą. D L A C Z E G O?
Bądź co bądź na temat Harry'ego chyba nie ma sensu się rozpisywać. Pięć na pięć, kocham mocniutko.

★★★★★



Mleko i Miód autorstwa Rupi Kaur przeczyłam równo z Zakonem Feniksa (tak mi się wydaje). Z tego co pamiętam, Milk and Honey było dla mnie książką "poboczną", którą podczytywałam sobie w wolnym czasie, w przerwie od Pottera. 
Był to mój pierwsze tomik poezji, dlatego nie za bardzo wiedziałam czego mam oczekiwać, jak się nastawiać no i przede wszystkim jak tę książkę na końcu ocenić.
Wiersze Rupi Kaur są bardzo proste, niektórzy uważają, że aż za proste i nie zasługują na sławę jaką otrzymały. Moim zdaniem ta prostota ma wiele plusów. No bo przecież najszczersze emocje pochodzą z najłatwiejszych słów. To sprawia, że to wszystko jest po prostu prawdziwe. Każdy z nas może w jakiś sposób utożsamić się z wierszami Rupi Kaur. 
Z tego co wiem, niedawno Mleko i Miód trafiło do polskich księgarni. Moim zdaniem warto zapoznać się z angielską wersją. Jeżeli nie jesteście w stu procentach pewni swojej znajomości języka angielskiego myślę, że lepiej jest się zaopatrzyć w wersję dwujęzyczną. Nie czytałam wierszy Kaur po polsku, jednak mam wrażenie, że jej "prostota" po polsku może brzmieć po prostu płytko i dosyć dennie. 

★★★★★





Światło, którego nie widać zwaliło mnie z nóg. Poważnie. Ta książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Tak ogromne, że aż poświęciłam jej osobny post. Zostawię wam link, jeżeli jeszcze nie czytaliście mojej chaotycznej wypowiedzi, to serdecznie zapraszam :) 

★★★★★ 



Harry Potter i Książe Półkrwi. Znowu Potter! Przysięgam, że nie mam obsesji (no może troszkę). Harry Potter bardzo często przewija się przez mojego bloga i bookstagrama. A to wszystko przez to, że jak najszybciej chcę przeczytać wszystkie książki i zdjąć ten ciężar ze swoich pleców.  Nie dlatego, że chce mieć to za sobą. Nie, broń Boże! Kocham Harry'ego i świat stworzony przez J.K. Rowling, ale wiem, że gdy zrobię sobie dłuższą przerwę między jednym tomem a drugim, to stracę motywację. Po przeczytaniu tej części sama nie wiem co sądzić o Draco, Snapie i Dumbledorze. 

★★★★★


Moralność pani Dulskiej okazała się być bardzo przyjemną i zabawną sztuką. Wiele osób wypowiadało się negatywnie na temat sztukie pani Zapolskiej, jednak mi bardzo przypadła do gustu. Może dlatego, że na lekcji najpierw oglądaliśmy film w którym Zbyszka grał Jakub Gierszał (a mi nogi miękną na widok Gierszała.....), a dopiero potem zajęliśmy się czytaniem i omawianiem sztuki. Właściwie to dalej ją omawiamy i czytamy, ale ja i z nudów i z ciekawości dokończyłam ją w domu na czytniku. 

★★★★☆



No i na sam koniec została mi książka którą każdy już pewnie zna. Oskar i pani Róża. Sięgnęłąm po tę książkę z braku laku, nie miałam jeszcze ochoty na zaczynanie czeogś z "marcowej" kupki( o której za chwilkę wspomnę). 
Ta powieść zajęła mi jeden wieczór. Nawet nie cały. Może z godzinkę, góra dwie. Mimo wszystko wywarła na mnie takie wrażenie, tak mną poruszyła... 
Oskar i pani Róża to cudowna historia która pokazuje, jak kruche i krótkie jest nasze życie. Mały Oskar momentami rozbawiał mnie i często parskałam na głos śmiechem. Pod koniec książki łzy pociekły, niestety nie ze szczęścia czy rozbawienia. Wiem, że jest to bardzo znana pozycja, mimo wszystko jeżeli jeszcze nie mieliście z nią styczności to naprawdę polecam. 

★★★★★




Tak właśnie prezentuje się moje podsumowanie lutego. Myślałam o dodaniu kolejnego wpisu z TBR na marzec, np. za kilka dni, ale z drugiej strony łatwiej będzie gdy wspomnę o tym tutaj. 


Na marzec zaplanowałam przeczytanie kolejnych cztrech książek. Po lutym widać, że stać mnie na więcej, mimo wszystko wolę postawić sobie mniejszy cel, niż później się zawieść. Poza tym, liczy się jakoś, a nie ilość! Można powiedzieć, że te moje plany pomagają mi w "organizacji" mojego życia czytelniczego.




1. "A Tiny Bit Marvellous"-Dawn French
Nie oszukujmy się, nie będę oczekiwać czegoś specjalnego. Zaczęłam już czytać tę książkę i po przeczytaniu stu stron wiem, że to będzie coś lekkiego. Książka opowiada o brytyjskiej rodzinie. Póki co nie widzę tutaj głębszej fabuły, jest śmiesznie i przyjemnie. Coś na "odmóżdżenie".

2. "Kasacja"-Remigiusz Mróz
Nadeszła moja kolej na zapoznanie się z panem Mrozem. Po tylu pozytywnych opiniach muszę to przeczytać w tym miesiącu. Pomińmy również fakt, że Kasacja czeka na mojej półce od grudnia. Kupiłam ją na lotnisku, gdy wracałam do Anglii, bo tak ładnie się do mnie uśmiechała :( Trzeba również dodać, że u babci w Polsce czeka na mnie Zaginięcie, a na półce już mam Immunitet (shoutout dla wujka). Mam nadzieję, że i ja zakocham się w książkach pana Mroza, bo jakby nie patrzeć jego powieści dziwnym trafem same do mnie przychodzą.

3."Folwark zwierzęcy"-George Orwell 
Czytanie więcej klasyków to jedno z moich postanowień czytelniczych na ten rok. Wcale go sobie teraz nie wymyśliłam. Postanowienia można mieć zawsze, a co! Bądź co bądź w lutym skusiłam się na kupno Folwarku i Roku 1984 pana Orwella. Nikogo chyba nie powinno dziwić to, że ja ZAWSZE jestem w tyle. Folwark zwierzęcy pewnie każdy już czytał. Każdy oprócz mnie. Ale w marcu przeczytam. Przysięgam!

4. "The Miniaturist"-Jessie Burton
Miniaturzystka cierpliwie czeka na mojej półce od zeszłego roku. Szczerze przynam, że kiedyś coś tam czytałam o tej książce i bardzo mnie zaciekawiła, ale teraz nie za bardzo pamiętam. Może to lepiej, będzie niespodzianka. 
Pamiętam, że chciałam ją kupić, ale nie była to książką którą musiałam mieć TERAZ, ZARAZ, JUŻ.  Oglądałam ją w ksiegarni-kosztowała jakieś osiem funtów, więc dałam sobie spokój. Kilka dni później poszłam do tzw. "lumpa". Patrzę na półkę z książkami. Miniaturzystka. Ile? 50 bądź 75 pensów. Niezniszczona. Wzięłam. W marcu będzie przeczytana!



Dobra, koniec. Mam nadzieję, że ktoś dotrwał do tego momentu. Jeżeli tak, to bardzo mi miło, w komentarzach dajcie znać co przeczytaliście w lutym. Macie plan na marzec, czy nie? 
Chciałam jeszcze przeprosić za to, że tak rzadko dodaję posty na bloga. Na instagramie udzielam się codziennie-jest mi jakoś łatwiej, bo telefon ciągle mam przy sobie. A żeby napisać coś na blogu, to jednak musze wygospodarować troszkę więcej czasu i usiąść przy laptopie. Mam jednak nadzieję, że z czasem będzie mi łatwiej. 

Miłego dnia!
Marta.

17 komentarzy:

  1. TAAAAK,CZYTAJ KASACJĘ!
    W lutym przeczytałam 3 książki,sądzę,że to dobry wynik :)
    W marcu planuję przeczytać 4 książki
    ,całuję w czoło-Zuzanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie chcesz przeczytać, mi amor??

      Usuń
  2. Fajny post:) wlasnie skonczylam Kasacje i mocno polecam.
    Natomiast co do HP, jeny czytalam kazda czesc chyba z 10 razy 😅 Ale juz kilka lat minelo wiec bardzo chcialabym przeczytac jeszcze raz tyle,że tyle swietnych i nieprzeczytanych jeszcze ksiazek czeka 🙈

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dlatego ja już chcę to skończyć żeby w przyszłości móc bez wyrzutów sumienia sobie powracać do Pottera haha
      Dokladnie, tyle książek, a tak mało czasu.....

      Usuń
  3. Widzę, że miałaś świetny miesiąc i to nie tylko pod względem ilości, ale przede wszystkim jakości. Harry Potter oczywiście rządzi i pamiętam jak ubolewałam podczas kolejnych wizyt w kinie, że tyle świetnych wątków się w ekranizacjach nie znalazło.
    "Mleko i miód" kupiła moja siostra w wersji dwujęzycznej, z czego bardzo się cieszę. "Światło, którego nie widać" mam na półce od ponad roku i ciągle odkładam na później. "Moralność pani Dulskiej" jest bliska memu sercu, bo gram w spektaklu Juliasiewczową już od jakichś trzech lat :D We wrocławskim teatrze amatorskim.

    Co do Twoich planów - "Kasacja" mnie nie urzekła, ale "Zaginięcie" mam na półce i pewnie dam autorowi kolejną szansę. A chcę przeczytać "Folwark zwierzęcy", bo "Rok 1984" tego autora to cudowna lektura <3

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, o dziwo to był bardzo dobry miesiąc, mam nadzieję, że marzec też taki będzie. Po przeczytaniu książek z serii HP to wszystko wygląda zupełnie inaczej, mam mieszane opinie o bohaterach...
    Koniecznie przeczytaj Swiatło, którego nie widać! Uwielbiam!
    Ojej, to świetnie, Juliasiewiczowa to taka równa babka :D
    Mam nadzieję, że na Mrozie się nie zawiodę-podobno Behawiorysta (osobna książka) jest dobrą książką.
    Rok 1984 też czeka na mojej półce! :D

    Pozdrawiam również kochana! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja w lutym też przeczytałam 6 książek 😉 planów na marzec nie mam jakoś sztywno określonych, ale również myślę o Kasacji, bo czeka za mną od miesiąca 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, u mnie w lutym 4 książki. Ostatnio mam ogromną ochotę na powtórkę Pottera ( czytałam wiele, wiele razy), ale mój stos wstydu wciąż na mnie czeka i patrzy smutnym wzrokiem, więc Potter chyba jeszcze trochę poczeka. Zobaczymy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przeczytałam w tym miesiącu jedynie jedną książkę "Król Kruków" i była naprawdę fajna!!
    Powodzenia w marcu!:) Miłego dnia też

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam coraz większą ochotę na ponownie przeczytanie Harry'ego. :D Światło grzecznie czeka i w końcu się za nie zabiorę. Kasacja jest genialna, mam nadzieję, że ci się spodoba. :)

    http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny estetyczny blog, będę tutaj częściej zaglądać.
    Mleko i miód mnie bardzo ciekawi i ciągnie do zakupu. Chyba się oprę pokusie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Mleko i Miód naprawdę warto!

      Usuń
  10. Z wymienionych książek czytałam tylko Harrego<3
    Pozdrawiam i Obserwuję!
    http://bookcaselover.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wielką ochotę na "Światło, którego nie widać" ♡ Słyszałam o niej dużo dobrego.
    Piękny blog, już obserwuje i zapraszam do siebie goszaczyta.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kasacja i Folwark zwierzęcy są świetne, więc czytaj jak najprędzej :)
    Zapraszam serdecznie też do mnie, wróciłam na bloga i właśnie pojawiła się recenzja "Milk and honey" własnie :)
    obserwuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga? :D Ja w lutym przeczytałam 4 książki. Na marzec niczego jeszcze nie zaplanowałam, lubię taką spontaniczną książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne zdjęcia, żałuję że dopiero teraz trafiłam na twojego bloga, ale teraz wiem, że będę tutaj częściej.
    Obserwuję kochana :)
    Zapraszam : diamentoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń