wtorek, 4 lipca 2017

Miłość, po prostu - Żurnalista.pl


"W nienawiści jest tak cholernie dużo miłości.
Dlatego wiem, że dalej możesz mnie pokochać."

★★★☆☆
(a właściwie to trzy i pół, prawie cztery!)


"Miłość, po prostu" to zbiór tekstów i wierszy napisanych przez tajemniczego Żurnalistę, który chce po prostu "kochać i być kochanym". W swoich tekstach, listach i wierszach nie idealizuje bohaterów - można wręcz powiedzieć, że jest szczery do bólu, pokazuje ich wady i zalety, błędy i sukcesy, a w pisanie książki włożył całego siebie. 

Mam wrażenie, że pozycje tego typu wywołują u każdego inne uczucia. Niektórzy nie poczują nic, za to inni popadną w nostalgię i zaczną myśleć o tym facecie z przystanku autobusowego, którego widziałam jakieś trzy minuty, ale już planowałam nam przyszłość.

 Z każdą przeczytaną stroną byłam coraz bardziej oczarowana, no bo jak to tak? Mężczyzna, który tak otwarcie mówi o swoich uczuciach, pokazuje, że może być wrażliwy, ale i bezwzględny to dosyć rzadki widok.

Zauważyłam, że wiele osób porównuje Żurnalistę do Rupi Kaur i jej "Mleka i miodu". Osobiście uważam, że każda z tych książek ukazuje prawdziwe emocje i przeżycia autorów, każda jest wyjątkowa na swój sposób. W "Miłość, po prostu" urzekła mnie ta przeplatanka wierszy, krótkich historii i listów. Momentami miałam wrażenie jakby autor kierował każde słowo prosto do mnie, przez co zaczynałam odkopywać wspomnienia ze swojego życia. Czasem lepsze, czasem gorsze, wywołując lawinę emocji. Czytałam niektóre teksty i wiersze po kilka razy i jestem pewna, że często będę jeszcze do nich zaglądać.

Premiera "Miłość, po prostu" już 11 lipca, możecie kupić ją przedpremierowo tutaj :)
Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do przeczytania tej książki, bo naprawdę warto.
Trzymajcie się,
Marta

7 komentarzy:

  1. Zgadzam się z Twoją opinią, to książka, którą warto przeczytać. Wzbudza wiele emocji, przywołuje wspomnienia i odkrywa nowe doznania. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja świetna, ale jak już kilka razy pisałam - nie kupuję tego. Na początku okropnie denerwowały mnie osoby, które czytając ten tomik zrzucały każdy tekst na stories. Jaka radość z czytania potem dla innych osób. Drugą sprawą jest to, że teksty, które były publikowane na ig nic nie zdziałały z moimi emocjami, a niektórych w ogóle nie rozumiałam i marszczyłam nosem. Kocham poezję, uwielbiam, sama staram się czasami coś napisać, ale to nie jest dla mnie.
    xx,
    http://pattzy-reads.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i mam takie samo zdanie jak ty :)

    Ania z bloga http://laheyrecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie miałam tak samo z tym, że miałam w pewnej chwili wrażenie, że to kierowane jest do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie jakoś nie przekonuje... ale mi ogólnie z poezją nie po drodze, może dlatego :)

    Pozdrawiam
    ver-reads.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Spełnienie marzeń! Kiedyś będę musiała ją zdobyć.;P
    Pozdrawiam, A!
    www.poczytujac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo chciałabym zapoznać się z tą pozycją, bo ogromnie uwielbiam takowe poetyckie formy! :) Pozdrawiam! włóczykijka z imponderabiliów literackich

    OdpowiedzUsuń

Instagram